5 skutecznych sposobów na podniesienie IQ

Wbrew powszechnej opinii istnieje wiele możliwości wpływania na swój poziom inteligencji.

Poniżej przedstawiamy 5 sposobów, które dają sporą szansę na maksymalizację potencjału poznawczego.

Nie należy gonić za celami, które są łatwe do osiągnięcia. Należy kształtować w sobie instynkt, dzięki któremu wybierać będziemy te, które ledwo zdołamy osiągnąć przy pomocy największego wysiłku.

Albert Einstein

Chociaż Albert Einstein nie był neurologiem, w kwestii ludzkiej zdolności do osiągania celów z pewnością wiedział, co mówi. Czuł intuicyjnie to, co dziś zaobserwować możemy dzięki badaniom – jak najefektywniej funkcjonować poznawczo. Mówiąc krótko: co Cię nie zabije, to uczyni Cię mądrzejszym!

Kilka lat temu jeden z profesorów terapeutki behawioralnej Andrei Kuszewski powiedział, iż człowiek nie ma zbyt dużej kontroli nad swoją inteligencją. Jest ona genetyczna – ustalona raz na zawsze przy urodzeniu. Mówił również, że próby podniesienia poziomu inteligencji u dzieci przy pomocy różnorakich programów rozwojowych dają pewne ograniczone efekty w czasie trwania programu, a po jego zakończeniu zdolności poznawcze wracają do swojego poprzedniego poziomu. Tak, jak mówił, pokazują badania. Konkluzja profesora (oraz innych badaczy) jest jedna: inteligencji nie da się polepszyć, przynajmniej nie w sposób trwały.

Andrea Kuszewski nie zgodziła się z tym stwierdzeniem. Zanim zetknęła się z tym stwierdzeniem profesora, pracowała jako terapeuta behawioralny, prowadząc zajęcia z dziećmi dotkniętymi autyzmem. Dzieci te miały cały zestaw upośledzeń funkcji poznawczych. „Moim zadaniem było stworzenie treningu, który pomoże im zbliżyć się jak najbardziej do sposobu funkcjonowania ich rówieśników”. Terapia wykorzystywała elementy bardzo różnych metod pracy lub Nauczanie Multimodalne (gdzie do nauki wykorzystuje się jednocześnie różne media, dzięki czemu angażowane są różne zmysły).

Jednym z pierwszych pacjentów Andrei był chłopiec z PDD-NOS, będący łagodną formą autyzmu. „Kiedy zaczynaliśmy terapię, jego IQ było niskie: 80 punktów, czyli na granicy upośledzenia umysłowego. Po trzech latach naszej wspólnej pracy – jeden na jednego, gdzie nauczanie przebiegało w dziedzinach takich jak komunikacja, czytanie, matematyka, funkcjonowanie w społeczeństwie, umiejętność zabawy, zajęcia rekreacyjne (przy zastosowaniu technik multimodalnych) – ponowiono test. Jego wynik był tym razem powyżej 100 punktów (100 uważane jest za „średni” wynik, w porównaniu do ogółu populacji). Podniesienie IQ o 20 punktów to wynik dużo powyżej standardowej poprawy poziomu inteligencji. I to u dziecka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu”.

Nie był to jedyny przypadek tak znacznej poprawy podczas lat pracy jako terapeuta. Kuszewski miała szczęście widzieć wiele dzieci, których rozwój wykraczał poza wszelkie standardy – i to nie przez czary, czy nawet branie leków. Dowodem na to są spisane podczas badań dane. „Pomyślałam sobie, że skoro dzieci z tak poważnymi trudnościami poznawczymi mogą poczynić tak niezwykłe postępy w praktycznie każdym aspekcie ich funkcjonowania kognitywnego, to czemu każdy inny człowiek nie mógłby uczynić tego samego? A nawet więcej, skoro nie jest ograniczony zaburzeniami związanymi z autyzmem?”

W 2008 roku pojawiły się niezwykle ciekawe badania: „Poprawa inteligencji płynnej dzięki treningowi pamięci roboczej”, opublikowane przez następujących badaczy: Jaeggi, Buschkuehl, Jonides i Perrig. Studia zmieniły wszystko w temacie udowadniając, iż jest możliwe znaczące podniesienie poziomu inteligencji przez właściwy trening. Czym różnił się on od innych?

W badaniu Jaeggi uczestnicy poddani byli intensywnemu, multimodalnemu (słuchowo-wizualnemu) treningowi pamięci roboczej (dual-n-back), przez różnej długości okresy czasu – w zależności od grupy trening trwał jeden lub dwa tygodnie. Po szkoleniu zbadano, czy inteligencja badanych poprawiła się. Jak się pewnie spodziewacie, okazało się, że tak. Badacze poszli krok dalej. Chcieli sprawdzić, czy to, co uczestnicy badania zyskali podczas treningu w jednym obszarze poznawczym, da się przełożyć na inne obszary, dowodząc w ten sposób wzrostu ogólnych zdolności poznawczych. Co się okazało? Po szkoleniu pamięci roboczej przy użyciu metody dual-n-back, badani faktycznie potrafili przenieść nabyte zdolności na inne zadania poznawcze, niezwiązane z testem. To było coś! Więcej na temat całego badania znajdziecie TUTAJ.

Czym jest inteligencja?

Żeby było jasne – nie chodzi tu tylko o zwiększenie ilości informacji, jaką jesteś w stanie przyswoić lub to, co określa się mianem inteligencji skrystalizowanej – nie jest to trening pamięci czy płynności myślenia. Właściwie jest to coś dokładnie przeciwnego. Chodzi o poprawienie tzw. Inteligencji płynnej, twojej zdolności uczenia się nowych rzeczy, przyswojenia ich a następnie użycia do rozwiązywania problemów lub nauczenia się kolejnych rzeczy. Pamięć robocza nie jest synonimem inteligencji, jednak koreluje z nią w dużym stopniu. Przy skutecznym budowaniu wydajności inteligencji, pamięć robocza ma strategiczne znaczenie – tak, jak użycie najlepszych i najnowszych części sprawia, ze maszyna działa na najwyższych obrotach.

Podsumowując najważniejsze informacje, przytaczane badanie dowiodło, że:

  1. Płynną inteligencję da się wyszkolić.
  2. Trening i wynikające z niego korzyści zależą od ilości treningu – im więcej ćwiczysz, tym lepsze osiągasz wyniki.
  3. Każdy może podnieść swoje zdolności poznawcze, bez względu na to, z jakiego punktu zaczyna.
  4. Efekty można osiągnąć dzięki treningowi, który polega na zadaniach nieprzypominających pytań testowych.

Jak mogę wykorzystać te badania do własnych korzyści?

Są powody, dzięki którym test dual-n-back skutecznie podnosi zdolności poznawcze. Chodzi o to, że dzieli on uwagę na konkurujące ze sobą bodźce, multimodalnie (działa na słuch i wzrok jednocześnie). Wymaga on skupienia na konkretnych detalach z pominięciem nieistotnych informacji, co z czasem poprawia pamięć roboczą, stopniowo podnosząc twoją zdolność podchodzenia do informacji wielozadaniowo. Ponadto, bodziec był wciąż aktywny, więc trening nie polegał na przygotowaniu do powtarzalnych pytań testowych – za każdym razem było zupełnie inaczej. Jeśli nie wykonywałeś jeszcze testu dual-n-back, to wiedz, że jest naprawdę trudny. Nie dziwię się, że korzyści z takiego treningu są aż tak znaczące.

Lecz pomyślmy w sposób praktyczny. Oczywiście liczba zadań w teście dual-n-back nie jest nieskończona, więc ciężko byłoby zakładać, że można bez końca ćwiczyć skutecznie swój umysł posługując się do końca życia tą jedną metodą. Poza tym po pewnym czasie znudzisz się nią, jak wszystkim. Do tego wszyscy cierpimy na brak czasu, a ćwiczenia te są czasochłonne. Dlatego warto pomyśleć nad sposobami intensywnego ćwiczenia swojego mózgu na co dzień, przy użyciu technik multimodalnych.

Biorąc pod uwagę te wszystkie argumenty, Andrea Kuszewski wyodrębniła pięć podstawowych elementów potrzebnych do polepszenia inteligencji płynnej oraz zdolności poznawczych. Jak mówi, uznała iż praktykowanie metody dual-n-back czy innych czasochłonnych ćwiczeń każdego dnia jest niemożliwe. Za to możliwa jest zmiana stylu życia, która przyniesie takie same, a może i większe korzyści.

Poniżej przedstawione będą zasady funkcjonowania, dzięki którym każdego dnia ćwiczyć będziesz swój umysł i podnosić swoje umiejętności poznawcze:

  1. Poszukuj nowych doświadczeń
  2. Mierz się z nowymi wyzwaniami
  3. Myśl kreatywnie
  4. Wybieraj trudne rozwiązania dla swoich zadań
  5. Twórz sieci znajomości

Każdy z tych punktów sam w sobie już ćwiczy umysł. Jednak dla osiągnięcia maksymalnych korzyści warto praktykować je wszystkie. Jeśli przyjmiesz je jako podstawowe zasady swojego funkcjonowania w świecie, wkrótce będziesz u szczytu swoich możliwości, zaskakując sam siebie. A najlepsze jest to, że nauka popiera te pięć zasad.

1. Poszukuj nowych doświadczeń

To nie zbieg okoliczności, że geniusze tacy jak Albert Einstein byli prawdziwymi ludźmi renesansu, stając się specjalistami w wielu dziedzinach. Geniusze stale poszukują nowych dziedzin i aktywności do eksploracji. Taką mają osobowość.

Tylko jedna cecha z tzw. wielkiej piątki, czyli pięcioczynnikowego modelu osobowości (te pięć czynników to: otwartość na doświadczenie, sumienność, ekstrawersja, ugodowość, neurotyzm) koreluje z IQ. Jest nią otwartość na nowe doświadczenia. Osoby, które stawiają na otwartość, nieustanne poszukują nowych informacji, angażują się w nowe aktywności i uczą się nowych rzeczy – generalnie inwestują czas i energię w nowe doświadczenia.

Gdy stale poszukujesz nowości, dzieje się kilka rzeczy. Przede wszystkim, z każdą nową aktywnością powstają nowe połączenia synaptyczne. Połączenia budują się jedne na drugich podnosząc aktywność neuronów i mnożąc połączenia budujące się na innych połączeniach – tak wygląda uczenie się.

W najnowszych badaniach (PDF) obszarem zainteresowań jest plastyczność neuronowa jako czynnik wpływający na indywidualne różnice w inteligencji. Plastyczność odnosi się do ilości połączeń, jakie tworzą się między neuronami, a także do tego, jak to wpływa na kolejne połączenia oraz jak długotrwałe są te połączenia. Zasadniczo chodzi o to, jak wiele nowych informacji jesteś w stanie przyswoić oraz czy jesteś w stanie je zatrzymać , powodując trwałe zmiany w mózgu. Nieustanne wystawianie siebie na wpływ nowych informacji pomaga utrzymać umysł w stanie nieustającego uczenia się.

Nowości są także niezłym wyzwalaczem dopaminy, która nie tylko podnosi motywację na najwyższy poziom, lecz również pobudza neurogenezę – czyli tworzenie się nowych komórek neuronowych, przygotowując mózg do uczenia się. Wszystko co musisz zrobić, to nakarmić swój głód.

Doskonałe warunki do nauki = Nowe zadanie –> podnosi poziom dopaminy –> tworzy w umyśle stan podwyższonej motywacji –> to wzmaga zaangażowanie i daje grunt pod budowę nowych neuronów –> neurogeneza może nastąpić + podnosi się plastyczność synaptyczna (wzrost ilości nowych połączeń między neuronami lub zdolności uczenia się).

Idąc za badaniami Jaeggi, szwedzcy naukowcy stwierdzili (PDF), że po 14 godzinach treningu pamięci roboczej, wykonywanego przez ponad 5 tygodni, nastąpił wzrost potencjału wiążącego dopaminy D1 w przedczołowym i ciemieniowym płacie mózgu. Ten szczególny receptor dopaminy typu D1, związany jest między innymi ze wzrostem i rozwojem neuronów . Efektem jest plastyczność, umożliwiająca podniesienie potencjału wiążącego tego receptora. Bardzo się to przydaje do maksymalizacji funkcji poznawczych.

Praca domowa: bądź jak Einstein! Zawsze szukaj nowych rzeczy, w które możesz zaangażować swój umysł. Poszerzaj swoje horyzonty poznawcze. Naucz się grać na instrumencie. Zapisz się na zajęcia z rysunku. Idź do muzeum. Poczytaj o nieznanej ci dotąd dziedzinie nauki. Zostań ćpunem wiedzy!

2. Mierz się z nowymi wyzwaniami

Jest całe mnóstwo głupich rzeczy napisanych o treningu mózgu i o grach, które mózg ćwiczą. Powiem krótko: one nie działają. Poszczególne gry trenujące umysł usprawniają cię jedynie w… grach trenujących umysł. Nie powodują jednak, że stajesz się mądrzejszy. Oczywiście przynoszą pewne korzyści (np. Sudoku usprawnia przetwarzanie danych), jednak nie są one trwałe. Warto do nich sięgnąć wedle zasady poszukiwania nowości. Jednak gdy nauczysz się już danej gry, powinieneś poszukać kolejnego wyzwania dla swojego mózgu. Nauczyłeś się grać w Sudoku? To świetnie, teraz weź się za coś innego.

Kilka lat temu naukowiec Richard Haier postanowił sprawdzić, czy da się podnieść swoje zdolności poznawcze poprzez intensywny trening, trwający przez okres kilku tygodni. Chodziło o ciągłe „bombardowanie” mózgu nowymi aktywnościami umysłowymi. Nową aktywnością miała być w tym przypadku gra wideo Tetris (swoją drogą, ciekawe, jak udało mu się znaleźć osoby, które nigdy wcześniej nie grały w tę grę?).

Po wielu tygodniach grania w Tetris u badanych zaobserwowano zwiększenie grubości i aktywności kory mózgowej, o czym świadczy wzrost poziomu glukozy w danym obszarze mózgu. Zasadniczo mózg zużył więcej energii podczas tych tygodni ćwiczeń i energię tę przerobił w grubość , która oznacza więcej połączeń między neuronami. Badani stali się też mistrzami gry w Tetris.

Ważna rzecz: po tej początkowej eksplozji zdolności poznawczych, zauważono spadek zarówno co do grubości kory mózgowej, jak i poziomu glukozy podczas wykonywania zadania (czyli gry w Tetris). Za to zdolność gry w Tetris pozostała niezmieniona. Skany mózgu wykazały jego mniejszą aktywność podczas grania, w porównaniu z wcześniejszym okresem treningu. Skąd ten spadek? Mózg stał się skuteczniejszy w wykonywaniu działania. Gdy mózg nauczył się gry w Tetris i zaczął być w tym dobry, stał się bardziej leniwy. Nie musiał się już tak bardzo starać, aby uzyskać dobry wynik.

Wydajność nie jest Twoim sprzymierzeńcem w rozwoju poznawczym. Aby utrzymać tworzenie się nowych połączeń między neuronami oraz aktywność tychże neuronów, powinieneś zabrać się za zupełnie nową aktywność zaraz po tym, jak osiągniesz mistrzostwo w poprzedniej. Należy być w ciągłym stanie lekkiego dyskomfortu, toczyć ciężką walkę o osiągnięcie celu, tak jak pisał Einstein. To utrzyma Twój mózg w świetnej formie.

3. Myśl kreatywnie

Nie chodzi tu o robienie czegoś artystycznego. Chodzi o kreatywność poznawczą samą w sobie, o konkretny proces, jaki zachodzi w Twoim mózgu. Wbrew obiegowej opinii, nie jest to tożsame z używaniem prawej półkuli mózgowej. Kreatywne myślenie angażuje obie półkule poprzez myślenie rozbieżne (szeroki zakres tematów i omawianych przedmiotów), buduje skojarzenia między tematami z pozoru od siebie odległymi, włącza i wyłącza na zmianę myślenie konwencjonalne i niekonwencjonalne (elastyczność kognitywna), generuje nowe, oryginalne idee dopasowane do wykonywanej aktywności. Aby to działało, potrzebujesz aktywizacji obu hemisfer w mózgu.

Kilka lat temu dr Robert Sternberg, były dziekan Uniwersytetu Tufts, otworzył w Bostonie Centrum PACE (Psychology of Abilities, Competencies, and Expertise – Psychologia zdolności, kompetencji i wiedzy specjalistycznej). Sternberg dążył nie tylko do zrozumienia podstawowej koncepcji inteligencji. Chciał również znaleźć sposoby, dzięki którym każdy człowiek będzie mógł zmaksymalizować swoją inteligencję poprzez treningi, a przede wszystkim nauczanie w szkole.

Oto cele, jakie wyznaczył sobie badacz, inicjując działania Centrum PACE w Yale: „Podstawą jest idea, iż centrum naszych umiejętności nie jest czymś stałym, lecz raczej czymś elastycznym i poddającym się modyfikacji. Każdy może zamienić swoje umiejętności w kompetencje, a swoje kompetencje w wiedzę ekspercką. Jesteśmy szczególnie zainteresowani tym, w jaki sposób możemy pomóc ludziom zmodyfikować ich umiejętności tak, aby byli w stanie lepiej stawiać czoła zadaniom i sytuacjom, z jakimi przyjdzie im się mierzyć w swoim życiu.”

W ramach badania „Projekt Tęcza” (PDF) Sternberg stworzył nie tylko innowacyjne metody kreatywnego nauczania w szkole, lecz również wygenerował metody oceny, które skłaniały studentów do myślenia w sposób zarówno kreatywny i praktyczny , jak i analityczny – zamiast uczenia się na pamięć.

Jak wyjaśnił Sternberg, „w Projekcie Tęcza stworzyliśmy sposoby oceny zdolności zarówno myślenia twórczego i praktycznego, jak i analitycznego. Test kreatywności może być taki: Oto rysunek, podpisz go. Przykładem problemu praktycznego może być film o chłopaku, który idzie na imprezę, na której nie ma nikogo znajomego, przez co czuje się niekomfortowo. Co student powinien zrobić?”

Naukowiec chciał sprawdzić, czy ucząc studentów kreatywnego (i praktycznego) rozwiązywania zadań a nie jedynie zapamiętywania spowoduje, że (i) nauczą się więcej na dany temat, (ii) będą mieć więcej radości z uczenia się, (iii) przeniosą zdobyta wiedzę na inne obszary życia akademickiego. Chciał sprawdzić, czy przez zmianę sposobu uczenia i oceny mógłby zapobiec „uczenia się do testu” i pomóc studentom po prostu wchłonąć więcej potrzebnych informacji. Wyniki okazały się wspaniałe.

W skrócie: w badanej grupie poddanej technikom kreatywnego nauczania, studenci osiągnęli lepsze wyniki, niż grupa kontrolna nauczana w sposób tradycyjny. Co ciekawe, grupa eksperymentalna także została poddana tradycyjnemu testowi wielokrotnego wyboru – i także osiągnęła lepsze wyniki! Oznacza to, ze studenci byli w stanie przekierować zdobytą wiedzę i osiągnąć doskonałe wyniki w zupełnie innym poznawczo teście opierającym się na tej samej wiedzy. Brzmi znajomo?

4. Wybieraj trudne rozwiązania dla swoich zadań

Jak wspomniałem wcześniej, efektywność nie jest Twoim sprzymierzeńcem w kwestii rozwoju inteligencji. Niestety, wiele spraw w życiu związana jest z poszukiwaniem jak największej efektywności w działaniu. Chodzi oczywiście o jak najszybsze wykonanie działania przy użyciu jak najmniejszej ilości sił psychicznych i fizycznych. Nie robi to jednak Twojemu umysłowi nic dobrego.

Weźmy za przykład GPS. Jest to niesamowity wynalazek i jak pisze autorka tekstu, Andrea Kuszewski, jest idealnym odbiorcą tego urządzenia – ma bardzo słabą orientację w terenie. Jednak nie dało się nie zauważyć, jak pisze, że po pewnym czasie używania GPS, jej orientacja w terenie jeszcze się pogorszyła, co oznacza, że jeśli kiedyś zapomni wziąć to urządzenie z domu, będzie naprawdę zgubiona. Dlatego, gdy przeprowadziła się do Bostonu – miasta, na którym można ponoć wzorować wszelkie horrory o gubieniu się – odstawiła GPS na półkę. Jak wspomina, było to „cholernie bolesne doświadczenie”. Jej nowa praca wymagała od niej ciągłego podróżowania po przedmieściach Bostonu. Andrea gubiła się każdego dnia przez ponad 4 tygodnie. Wciąż spóźniała się, więc bała się, że straci przez to pracę. Jednak po pewnym czasie było już lepiej. Badaczka używała jedynie swojego mózgu oraz mapy i wkrótce nauczyła się opracowywać trasy. Wkrótce udało się jej podróżować po mieście bez gubienia.

Nowe technologie faktycznie sprawiają, że nasze życie staje się łatwiejsze, a nasze działania bardziej efektywne. Jednak nie sprzyja to naszym zdolnościom poznawczym. Nie chodzi o to, by wyrzucić do śmieci ułatwiające nam życie urządzenia. Jednak pomyśl: jeżdżenie do pracy samochodem jest bardzo wygodne. Jednak jeśli zdecydujesz się na spacer lub jazdę rowerem, wyzwolisz w swoim organizmie więcej energii. Siedząc wciąż w aucie i nie ruszając się, Twoje mięśnie osłabną i prawdopodobnie przybierzesz na wadze. Ogólny stan zdrowia pogorszy się.

Twój mózg też potrzebuje ćwiczeń. Jeśli przestaniesz używać swoich umiejętności rozwiązywania problemów, przestrzennego czy logicznego myślenia, zdolności poznawczych – jak twój umysł ma pozostać sprawny? Pomyśl sobie, że nowoczesne udogodnienia są bardzo wygodne, jednak używane stale, odbiorą ci Twoje naturalne zdolności. Używanie autokorekty spowoduje, że zapomnisz o zasadach ortografii , używanie programów do tłumaczeń osłabi Twoje zdolności językowe. Jeśli więc nie musisz, nie używaj programów, które stale rozleniwiają umysł.

5. Tworzenie sieci znajomości

W tym ostatnim zadaniu najlepsze jest to, że jeśli robisz już pozostałe cztery, to ten prawdopodobnie też. A jeśli nie – zacznij i to najlepiej od razu!

Dzięki tworzeniu sieci znajomości z innymi – czy to w internecie poprzez Facebooka czy Twittera, czy też przy bezpośrednich spotkaniach twarzą w twarz – wrzucasz siebie w sytuacje, dzięki którym łatwiej osiągnąć cele 1-4. Wystawiając siebie na spotkania z ludźmi, nowe idee i zadania, a także środowiska, otwierasz się na nowe możliwości poznawczego wzrostu. Przebywając w obecności innych ludzi masz szansę spojrzeć na problem z zupełnie nowej perspektywy. Uczenie się to ciągłe wystawianie siebie na to, co nowe oraz spojrzenie na jakąś informację we wcześniej nieznany sposób. Spotykanie się z ludźmi jest świetną okazją do tego. O korzyściach społecznych i emocjonalnych nie wspominając.

Steven Johnson, autor książki “Where Good Ideas Come From” („Tam, skąd pochodzą dobre pomysły”), omawia w niej znaczenie grup i sieci dla rozwoju idei. Jeśli szukasz sposobu na poszukiwanie nowych sytuacji, idei środowisk i perspektyw, budowanie sieci jest tym, czego potrzebujesz. Największą zaletą sieci jest to, że wszyscy zaangażowani na niej zyskują, a do tego inteligencja zbiorowa zawsze wygrywa!

I nie ma nic więcej do dodania

Wróćmy do badania przeprowadzonego na dzieciach ze spektrum autyzmu. Spójrzmy w świetle informacji, jakie tu przedstawiliśmy na fakt, że tak skutecznie udało się podnieść poziom inteligencji u badanych. Nie była to kwestia szczęścia czy czarów – lecz metody angażującej wszystkie te powyższe punkty w program terapeutyczny. Dzieci zostały „zmuszone” do uczenia się przy użyciu jak najbardziej kreatywnych metod, postawiono im wyzwanie z pozoru przekraczające ich możliwości. „Poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, a dzieci te wciąż przekraczały swoje granice zaskakując mnie i dowodząc, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko masz dość odwagi i wytrwałości” – pisze Andrea Kuszewski. – „Jeśli te niepełnosprawne dzieci są w stanie przejść w tryb ciągłego poszerzania swoich zdolności poznawczych, to ty również możesz”.

I jeszcze końcowe pytanie, nad którym warto się zastanowić: skoro mamy te wszystkie dane, które pokazują, że takie metody są tak niesamowicie efektywne, czemu by nie wprowadzić ich do systemu edukacji? Chciałoby się widzieć, że stają się one nie tylko wyjątkiem, lecz standardowym sposobem nauczania. Spróbujmy czegoś nowego i potrząśnijmy systemem edukacji, co Wy na to?

Inteligencja nie zależy od tego, ile kursów ukończysz, jak szybko umiesz rozwiązać algorytm, czy ile znasz słówek zawierających więcej niż 6 liter. To raczej sposób, w jaki podchodzimy do nowych problemów, jak rozpoznajemy jego istotne elementy, jak je rozwiązujemy i jak zdobytą wiedzę wykorzystujemy do rozwiązania kolejnych, bardziej skomplikowanych. Chodzi o innowację i wyobraźnię i bycie kimś, kto umie wykorzystać zdobytą wiedzę do ulepszania świata. To najbardziej wartościowy rodzaj inteligencji, do budowania której powinniśmy zachęcać i sami dbać o jej rozwój.

Źródła:
  1. http://blogs.scientificamerican.com/guest-blog/you-can-increase-your-intelligence-5-ways-to-maximize-your-cognitive-potential/